Mandale Krystaliczne

Muladhara Mandala – Root Chakra (made by JKE)

Oczekując na moje drugie dziecko, córkę, miałam sen, w którym tworzyłam piękne rękodzielnicze żyrandole, lampki i łapacze snów, których elementami były kryształy. To był pierwszy zwiastun mandali, które widzisz. Pierwszy, a raczej ostatni, gdyż cała mandala, osadzona na siatce Adeshken, powstała po raz pierwszy wtedy, gdy szukałam odskoczni i relaksu od zajmowania się dwójką moich maluchów i próbie doładowania się. W sierpniu 2019 odkryłam robione na szydełku łapacze snów. Piękne, kolorowe. Potem zaczęłam się zastanawiać, czy nie zacząć samej robić takie cuda.

Zawsze kochałam rękodzieło – mam na swoim koncie przygodę z tworzeniem biżuterii sposobem indiańskim z koralików, a najpiękniejsze według mnie prezenty to te, które zrobię samodzielnie dostosowując bardzo dokładnie do obdarowywanej osoby. Ostateczny pomysł przyszedł chyba we wrześniu, gdy zakupiłam nici do szydełka i szukałam sposobu na noszenie Fluorytu jako naszyjnika. Wtedy trafiłam na makramę. Zainwestowałam w sznurki, ale z makramy jako takiej nic nie wyszło, nie pociągnęło mnie to. Natomiast w trakcie wyszukiwania pięknych kolorów nici i zakupu elementów do rękodzieła, trafiłam na cyrkonie do przyklejania na tkaninę. Zaczęło się. 

Przyszło mi do głowy, aby spróbować zrobić mandalę z siatką Adeshken poprzez przyklejanie nici na wzorze i błyszczących koralików, cyrkonii, kryształów. Wtedy też przypomniałam sobie, że miałam kiedyś zamiar robić mandale z proszkiem kwarcowym. Puzzle się zaczęły składać w całość…

Chociaż, idąc dalej wstecz, muszę Ci napisać o siatce Adeshken. 

Wzór, który widzisz na zdjęciu, przyszedł podczas jednej z szamańskich podróży po nauki Dziadka Słońce z andyjskich gór. Na tą konkretną Ceremonię miałam intencję wejścia jeszcze głębiej w muzykę (od jakiegoś czasu jeździłam po Polsce z moim projektem muzyczno-relaksacyjnym Adeshken – Droga Połączenia i Ceremoniami Dźwięku i Wody z Fletem Hemisphere). Jednakże, jak często bywa na takich wyprawach po wizję i uzdrowienie, przekazy przyszły innym kanałem. A mianowicie poprzez rysunek. Zaczęłam rysować podstawy Siatki Adeshken. Centrum Ziemi-Serce Człowieka-Centrum Słońca, wszystkie punktu połączone pionową linią, a jednoczące się na poziomie dłoni człowieka, który ma je szeroko rozpostarte jak skrzydła i trzyma dłonie innych ludzi, również połączonych z Ziemią i Słońcem. I ten cały system jest połączony z innymi systemami, gdzie istnieją inne „Słońca” i inne „Ziemie”, wszystko we współbrzmieniu i przechodzeniu przez Serce. Po tych informacjach miałam gotowy szkic siatki. Potraktowałam to jako po prostu jedną z lekcji Dziadka z Gór o połączeniu i jedności, nie sądziłam, że będzie kontynuacja. 

Jakiś czas później, gdy zaczęłam tworzyć stronę www.adeshken.com, czułam sobie, jakie ma być logo, i dokopałam się w swoim notatniku do tego opisu i tego rysunku. Rozpoczęłam więc graficzną pracę nad logo. Równolegle dostawałam przekazy i uzdrawianie od Istot z innych wymiarów, Arkturian. Tak, wiem, brzmi to jak wariactwo (przynajmniej dla mnie zawsze wcześniej takie było) 😉

Efektem mojej pracy był ten rysunek.

Siatka Adeshken ®

Potem kolejne informacje przychodziły co jakiś czas. Pierwszą była informacja o niewidzialności. Osoba, która w światach energetycznych lub ziemskich nosi siatkę Adeshken jest niewidzialna, dokładnie tak samo jak w stanie bez lęku. Potem, że siatka przypomina Kwiat Życia, ale jest na 8, co jest bardzo ważne w uwalnianiu się z Matriksa. W przeciwieństwie do Świętej Geometrii która pochodzi od Sumerów (Tak, zdaję sobie sprawę, że to może być teoria wywrotowa, ale takie mam przekazy, które czuję jako prawdę). Następnym przekazem była rzecz związana z misją mojej Duszy, a mianowicie stworzenie krystalicznej konstrukcji ochronnej w Polsce według głównych punktów przecięcia na rysunku. Miałam przyłożyć siatkę do mapy Polski i zagrać w miejscach gdzie przecinają się linie siatki. Potem przyszły do mnie misy kryształowe ( jak dla mnie w bardzo magiczny sposób, o czym możesz przeczytać tu:…), i ostatni kawałek układanki – odpowiedź na pytanie jak to zrobić, bo sama Ceremonia Dźwięku i Wody nie była dla mnie klarownym sposobem. Wyśniony w kwietniu 2017 r i przekazany mi od Przodków polskiej ziemi Rytuał odblokowywania Pieczęci i Drzewo Życia. O czym możesz przeczytać tu:

Wszystko poskładało się w całość. Małe „utrudnienie” polegało na tym, że byłam wtedy w 7 miesiącu ciąży z moim pierwszym dzieckiem i nie mogłam jeździć samochodem. Tak więc projekt Konstrukcji Krystalicznej i Zaklęcia Odblokowywania Pieczęci został odłożony na bardziej dogodny czas. 

Leżał równe 3 lata. Ja przez ten czas otrzymałam dwa dary w postaci dwójki dzieci i próbowałam ułożyć się z macierzyństwem 😉 W międzyczasie poprowadziłam ten rytuał w swoim miejscu Pod Smoczym Skrzydłem w Giżycku i nagrałam Pieśń Zaklęcie, która mi się wtedy przyśniła.

Leżał aż do początku kwietnia 2020 kiedy to mój przyjaciel, szaman, zawezwał mnie do podzielenia się tą pieśnią. Tym Zaklęciem. Bo kiedyś słuchał go przez FB.

I stało się. 4.4.2020 nagrałam utwór i puściłam wici o poprowadzeniu rytuału. Pierwszy i drugi już był. Zgodnie z punktami siatki Adeshken. Bez planu. Tak „wyszło” 😉 Trzy kolumny konstrukcji krystalicznej już stoją jako drzewa. Szykują się następne.

O tym są Mandale Krystaliczne: o uwolnieniu i zjednoczeniu. Ale także mają niesamowite działanie wtedy, gdy Mandala Krystaliczna, odpowiedzialna np. za określoną czakrę (centrum energetycznie), wisi na ścianie lub też gdy stworzę taką mandalę z konkretną intencją. Zapraszam Cię do oglądania. Może Ci się któraś spodoba i chciałbyś/chciałabyś ją otrzymać, to zapraszam do kontaktu.

JKE